Ulubiona książka
Są książki, które tylko czytamy - i są książki, z którymi żyjemy. Zabieramy je ze sobą do autobusu – na drogę, żeby zerknąć na ulubiony fragment dla animuszu i dobrego humoru. Kładzione są pod poduszkę wieczorem do przeczytania jeszcze jednego zdania. Może jedna z nich to „Milionerzy”? Książka pełna jest biografii ludzi, którzy osiągnęli sukces w biznesie, same wielkie nazwiska. Co ciekawego w tych tekstach? To życiorysy zwykłych ludzi, takich jak my, mijający się codziennie, chodzący chodnikami, jadący w autobusach, samochodach i pociągach. Z kłopotami codziennej natury. Brak tam dialogów i wartkiej akcji, seksu i przemocy, nawet zdjęć. Co takiego pociągającego w tej książce i biografiach – skoro rozmawiamy o biznesie?

Praca, zwyczajna praca. Ustawiczna – często pomimo niepowodzeń na początku drogi, albo w jej trakcie. Upór, wiara w siebie, dobrze wybrany cel i ukochanie pracy, nawet fascynacja nią. Praca bez przerwy przez kilka dni, aż do osiągnięcia wyznaczonych etapów. Praca w nocy, praca bez wsparcia, nauka w nietypowych warunkach, uzupełnianie wiedzy, inwestowanie własnych oszczędności w określoną działalność. Ryzyko niepowodzenia, przecieranie szlaków.